Halo Busko 9 Lokalne 9 „Cyrkonia” Filipa Zaręby – film, który intryguje. Poznaliśmy opinie krytyków na temat filmu.

„Cyrkonia” Filipa Zaręby – film, który intryguje. Poznaliśmy opinie krytyków na temat filmu.

utworzone przez | 10 marca 2025, godz. 09:46 | Lokalne

Cyrkonia Filipa Zaręby miała premierę w Busku-Zdroju – poznaliśmy opinie krytyków

Film „Cyrkonia” Filipa Zaręby wywołuje gorące dyskusje wśród mieszkańców Buska-Zdroju i miłośników kina. Produkcja, której twórca postawili na niekonwencjonalną narrację i artystyczne podejście do obrazu, zbiera pierwsze recenzje. Jak oceniają ją specjaliści?

Train smart

Głos krytyków – różne spojrzenia na „Cyrkonię” Filipa Zaręby

Już teraz wiadomo, że „Cyrkonia” nie pozostawia widza obojętnym. Film spotkał się z analizami zarówno studentów filmoznawstwa, jak i niezależnych krytyków filmowych. Ich opinie różnią się w zależności od perspektywy – jedni podkreślają jego wartość artystyczną, inni zwracają uwagę na niedociągnięcia w warstwie narracyjnej.

warzywniak lobo

Co mówi Szymon Białobrzeski – student kierunku filmoznawstwo i wiedza o nowych mediach na Uniwersytecie Jagiellońskim?

Jestem Hardkorem! Oryginał!

Kiedy Filip Zaręba pojawił się piąty raz na scenie, wprowadzając kolejną serię gagów i patetycznych przemów, zacząłem się obawiać, że Cyrkonia może nie być najlepszym filmem. Bo cóż może zwiastować ego gotowe popchnąć tak młodego człowieka do przemowy na temat wychowania dzieci, półgodzinnego procesu zapowiadania własnego filmu czy niepotrzebnych występów muzycznych? Nic dobrego. A jednak, mimo przesadnej brawury autora, ciężko nie docenić jego pewności siebie i serca, które wprost wylewa się z Cyrkonii.

Już struktura fabularna pokazuje jak nietuzinkowym dziełem jest film Zaręby. Zaczyna się bowiem od niezręcznej randki, żeby niespodziewanie przejść do wielowątkowej historii Busko-Zdroju, wrócić do głównego plotu i zgubić go co najmniej kilka razy na rzecz żartobliwych wątków pobocznych. Tego typu galimatias mógł być owocem rąk Wojciecha Hasa albo początkującego reżysera. Nie ma trzeciej opcji. Ale może to i dobrze, może Cyrkonia jest tym jednym filmem który kocha się nie pomimo nierozsądnych decyzji a właśnie ze względu na nie. Chyba tak, bo właśnie te decyzje umożliwiają bezkompromisowe szaleństwo, które trafi tylko do tych, którzy od samego początku poddadzą się wirowi dobrej zabawy, nawet jeżeli jest to wir rysowany na kartce wyrwanej ze szkolnego zeszytu.

Naprawdę warto przymknąć oko. Z jednej strony ze względu na kilka naprawdę zgrabnych żartów (czasami zbytnio pornograficznych), ale częściej ze względu na lokalny patriotyzm. Afera hazardowa, historia muzyczna, lovestory z lokalnego kebaba czy po prostu zatrzęsienie nietuzinkowych spotów dają możliwość spojrzenia na Busko okiem lokalnej społeczności, okiem nie tyle filmowców, ile dobrych kumpli. Daje iluzję uczestnictwa w niepohamowanej młodości rodem z niedawno wypuszczonego Wrooklyn zoo czy klasycznych już Młodych wilków. Efektem ubocznym są paralityczne ruchy kamerą bądź chaotyczne przebitki, aczkolwiek czy oko młodego mieszkańca Buska nie bywa wieczorami paralitycznym chaosem? Nie wiem, ale się domyślam. 

Podobny stosunek mam do aktorstwa, które pomimo niezgrabności niesione jest miłością i postaraniem. Na szczególną pochwałę zasługuje aktor grający kapłana oraz chłopak wcielający się w człowieka z backetem na głowie. Są to role przeszarżowane, naznaczone dziwnym głosem, charakterystycznym chodem i abstrakcyjnym humorem, przez co wpasowują się w szaleństwo Cyrkonii.

Ostatnim ważnym elementem jest metraż i chyba pod tym względem film wypada najgorzej. Mimo że imponuje to jak dużo materiałów udało się zgromadzić ekipie z Buska w zaledwie dwa miesiące, to zdecydowanie przy końcowym montażuzabrakło porządnej selekcji. Film oparty na tak specyficznym humorze, surowym obrazie i licznych wątkach pobocznych jest na tyle wymagający, że godzinny seans na spokojnie by wystarczył.

W obliczu tych wszystkich czynników, Cyrkonia jest dla mnie filmem przypominającym wielkie klasyki YouTuba, w tym zrobiony w Busko-Zdroju materiał  Jestem Hardkorem! Oryginał!. Filip Zaręba podobnie jak bohater filmiku krzyczy z każdej strony, że jest (kinematograficznym) hardkorem i podobnie jak ów bohater bezpodstawienie krzyczy. Tylko czy potrzebuje nim być? Czy potrzebuje być hardkorem? Nie, bo wartością Cyrkonii nie jest warsztatowy popis, a zabawa pełna ikonicznych elementów, zbieranych rękami ludzi, którzy poświęcili swoje wakacje, żeby zrobić coś szczerego. I te szczerość widać, przez co mogę ze szczerym sumieniem powiedzieć, że lubię Cyrkonię. I to nie pomimo, ale właśnie za jej niedoskonałość.  

reklama kregielnia chicago

Poznajcie recenzję niezależnego krytyka filmowego – Patrizio Martongelli

Sztuczny diament na prawie pustej kartce.

Z reżyserem, Filipem Zarębą, współpracowałem już niejeden raz, mimo to skłamałbym mówiąc, że wiedziałem czego się spodziewać idąc na premierę jego, moim zdaniem, do tej pory magnum opus pt. ”Cyrkonia”.

Filip zapowiadając swój film, nazwał go nie filmem, lecz eksperymentem i poniekąd zgadzam się z nim. Dzieło to jest skrajnie awangardowe, pod pewnymi względami, przypomina mi jedną z tych postmodernistycznych powieści szkatułkowych, co do których ludzie mają podzielone opinie. Wszystko zaczyna i kończy się na jednej randce, ale w międzyczasie widownia, razem z aktorami, skacze w czasoprzestrzeni, wędrując między wizjami odległej przeszłości i niedokonanej przyszłości.

Jakby tego było mało, film jest wielowątkowy i łączy w sobie nawiązania do przeróżnych gatunków. Powiedzmy sobie szczerze, jest też mieszanej jakości jeśli chodzi o kinematografię i grę aktorską. Raz jesteśmy świadkami sceny zaskakująco profesjonalnej, raz zawodzi 
(choć czasem urzeka) nas scena typowo amatorska.

Jak więc znaleźć sens w tym miszmaszu? Po pierwsze: protagonista, a właściwie to protagoniści. Z jednej strony protagonista „fizyczny”, czyli wybitnie zagrany Igor Zieliński,
wokół którego wszystko się obraca; a z drugiej, protagonista „metafizyczny” czyli Busko-Zdrój, miejsce o własnej duszy, gdzie wszystko może się zdarzyć.

Następnym lekiem na niestrawność spowodowaną „gargantuiczną” ambicją reżysera, przejawiającą się w strukturze tego filmowego mamuta, są błyskotliwe elementy komiczno-satyryczne. Nie każdy żart był trafiony, ale większość z nich „lądowała”, czyli dla mnie „misja zaliczona”.

Finalnym i najważniejszym filarem podtrzymującym całość filmu są jego motywy, inaczej przekaz. Nie będę narzucał nikomu własnej interpretacji, podsumuję jednak spostrzeżenia, mówiąc, że film jest zarazem jak tytułowa cyrkonia, czyli falsyfikat diamentu oraz pozostawiona na randce z Tindera, prawie pusta kartka.

Swoją myśl dokończę w sposób adekwatnie pompatyczny do omawianego dzieła, zamieszczając poniżej parę cytatów:
„Miej serce i patrzaj w serce!” – „Romantyczność”, Adam Mickiewicz. „…dobrze widzi się tylko sercem. To co najważniejsze jest niewidzialne dla oczu.” – „Mały Książe”, Antoine de Saint Exupéry.

Gdybym miał stawiać film obok produkcji wysokobudżetowych i porównywać go z nimi na tej samej szali, byłbym zmuszony powiedzieć, że jest po prostu niezły, ale biorąc pod uwagę, że ten projekt był napędzany nie walutą, a czystą pasją kreacji, uważam że jest rewelacyjny.

Krótka piłka: „Czy ‘Cyrkonię’ warto jest obejrzeć?”. Jeśli chcecie zobaczyć kreatywność i dedykację młodych ludzi, tworzących sztukę, nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich, którzy ją zechcą zobaczyć, to zdecydowanie tak. I choć tej sztuce jest bliżej do zabawy niż do tak zwanej sztuki wysokiej to nadal jest ona sztuką wartościową.

language land busko zdroj

Widzowie, którzy chcą wyrobić sobie własne zdanie na temat filmu, będą mieli ku temu okazję podczas dwóch specjalnych pokazów w Solcu-Zdroju – 13 i 20 marca. To doskonała szansa, by zobaczyć „Cyrkonię” na dużym ekranie i samodzielnie ocenić jej wartość artystyczną.

Zapraszamy do śledzenia naszego portalu! Znajdziecie tutaj bieżące wiadomości z Buska-Zdroju i okolic oraz wydarzenia organizowane w Busku-Zdroju. Chcesz poznać najciekawsze miejsca w okolicy? Zapraszamy do odwiedzenia naszego przewodnika, w którym dowiecie się co robić w Busku-Zdroju. Jesteś w Busku-Zdroju na weekend? Zobacz nasz przewodnik po nadchodzących wydarzeniach w weekend w Busku-Zdroju i okolicach.

WIADOMOŚCI LOKALNE

Siła lokalnej współpracy – to oni wspierają Futsal Team Busko-Zdrój.

Siła lokalnej współpracy – to oni wspierają Futsal Team Busko-Zdrój.

Rozwój sportu na poziomie lokalnym nie byłby możliwy bez zaangażowania samorządów, firm oraz osób prywatnych, które dostrzegają wartość wspierania aktywności fizycznej i integracji mieszkańców. Futsal Team Busko-Zdrój jest doskonałym przykładem drużyny budowanej nie tylko na boisku, lecz także dzięki silnej społeczności sponsorów i partnerów.

WIADOMOŚCI SPORTOWE

TURYSTYKA

WIADOMOŚCI BUSKO

WIADOMOŚCI LOKALNE

WIADOMOŚCI SPORTOWE

TURYSTYKA

CO ROBIĆ W BUSKU-ZDROJU?

WYDARZENIA BUSKO-ZDRÓJ

KATALOG FIRM I OBIEKTÓW

POCIĄG BUSKO - KIELCE

BUSY BUSKO - KIELCE

MISJA I CELE

Stowarzyszenie Halo Ponidzie,
Wełecz 149A - 28-100 Busko-Zdrój,
KRS: 0001157210, NIP: 6551990527
tel: +48 600 560 332